Festiwal "Wszystkie Mazurki Świata" - Rzeczpospolita Kolberga

W dniach 21-26 kwietnia br. w Warszawie miała miejsce kolejna edycja festiwalu “Wszystkie Mazurki Świata”. Impreza bardzo bogata, składała się z wielu koncertów, warsztatów i wydarzeń towarzyszących.


Z okazji obchodzonego właśnie Roku Kolberga, tegoroczny festiwal odbył się pod hasłem Rzeczpospolita Kolberga.  Swoim zakresem muzycznym objął terytoria dawnej Rzeczypospolitej, które badał ten wielki polski etnograf.

Rozpoczęcie festiwalu nastąpiło  w II Dzień Świąt Wielkanocnych w Kościole Pokamedulskim, gdzie zespół Janusz Prusinowski Trio zrobił oprawę muzyczną do mszy, a potem była potańcówka z mazurkami i oberkami na terenie parafii.

W ramach festiwalu odbyły się m. in. trzy koncerty, odpowiadające poszczególnym rejonom „Rzeczpospolitej Kolberga”: Kraina Północno - Zachodnia,  Kraina Północno - Wschodnia i Kraina Południowo – Wschodnia.  Podczas festiwalu fani tradycyjnej muzyki ludowej mieli niezwykłą okazję posłuchać całego spektrum kapel i artystów z wielu rejonów Polski. Nie tylko obecnej, ale i tej z czasów Kolberga. Pozwoliło to dojrzeć olbrzymie bogactwo polskiej muzyki ludowej.  Niezwykle cenny był koncert w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego, Kraina Północno - Wschodnia, na którym  zespoły „gospodarze” festiwalu: Janusz Prusinowski Trio i Zespół Warszawa Wschodnia  zaprezentowali zrekonstruowaną muzykę ludową Kujaw, nota bene zrekonstruowaną na podstawie prac Oskara Kolberga. Oprócz muzyków z Mazowsza czy Wielkopolski, którzy często występują na festiwalu „Mazurki”,  mogliśmy podziwiać zespoły rzadko występujące w Warszawie: Wołoczebna Kompania Śpiewacza, Kapela z Futomy, Zespół Werchowyna, czy Susannę Karpenko z zespołem. Dwa ostatnie zespoły były nie lada gratką dla miłośników muzyki huculskiej. Zwyczaj śpiewania pieśni wołoczebnych na Podlasiu zaginął,  ale dzięki zespołowi   Wołoczebna Kompania Śpiewacza z Podlasia, który stara się odtworzyć tę tradycję,  mieliśmy okazję ich posłuchać.

W ramach festiwalu odbył się również koncert finałowy konkursu „Stara Tradycja”. Zwycięzcą zarówno wg jury, jak i publiczności została młodzieżowa kapela Dia Bu Bu.
Ponadto odbyła się cała seria warsztatów gry na instrumentach oraz warsztatów nauki tradycyjnego tańca ludowego, co stanowiło unikalną szansę do nauki mazurków czy oberków.

Cechą charakterystyczną Festiwalu „Wszystkie Mazurki Świata” jest zwyczaj nieskrępowanego tańczenia na koncertach festiwalowych. Widzowie spontanicznie  ruszają do tańca sprawiając, że koncerty są autentycznym przeżyciem. Festiwal zakończyła wielka „noc tańca” w klubie „Sen Pszczoły”, w  dawnej wytwórni wódek w Warszawie, na której  zagrały m.in. Kapela Piotra Gacy, Kapela Pańczaków, śpiewaczki z Gałek Rusinowych i inne kapele występujące na festiwalu.

I tak od parafii, poprzez Zamek Królewski, festiwal skończył w wytwórni wódek...

Bardzo cieszy fakt, że polskie mazurki, oberki czy kujawiaki brzmią nie tylko na wsiach, ale również w stolicy. Nieprzypadkowo mazurek jest hymnem Polski. Organizatorzy wysoko podnieśli sobie poprzeczkę,  grane przez najlepsze kapele mazurki, oberki czy kujawiaki, jak dawniej stały się strawą dla naszej, słowiańskiej duszy.

 

Sylwester Pietruszewski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

{ariprettyphoto moduleId="173"}