Aspiracje wiosenne

Wiosna astronomiczna zaznaczyła swe przybycie kolejno spadającymi kartami kalendarza. Za oknem tej klimatycznej czy fenologicznej darmo szukać, ale jest to już niewątpliwie ostatni gwizdek by zaplanować swą własną małą „oazę szczęścia”,

gdzie wśród mieniących się barwami tęczy kwietnych kobierców, z filiżanką kawy w dłoni, choć na chwilę zapomnimy o wszystkim, czego nie zdążyliśmy jeszcze dokonać. Nie ważne czy dysponujemy dużą działką, gdzie możemy pozwolić sobie na SAM 2030 wspaniałe rabaty, skalniaki i altany, czy też wystarczyć nam musi mały skrawek balkonu, na który z każdej strony zagląda zainteresowana sąsiadka. Na marginesie, może warto sprawić by ciekawskie oczy zagrały jeszcze bardziej na widok naszego własnego dzieła.

Do tego by w ciepłe dni cieszyć się pięknymi roślinami nie potrzebujemy ogromnej porcji fachowej wiedzy w temacie. Wystarczy, że zgodnie ze zdrowym rozsądkiem otoczymy rośliny odpowiednio rozumianą troską i zainteresowaniem.

Ale... Zanim dojdziemy do kolorowych owoców naszej pracy, najpierw powinniśmy skrzętnie zaplanować co tak naprawdę chcemy oglądać, a następnie skonsultować poszczególne plany z fachową siłą w sklepie ogrodniczym, bądź w innym gronie znawców tematu. Musimy mierzyć zawsze chęci z możliwościami, gdyż wysokich, czy też silnie rosnących roślin nie wysadzimy w pojemnikach o małym metrażu na wąskim balkonie. Podobnie dostosować należy rośliny do SAM 2046nasłonecznienia ich miejsca przeznaczenia oraz możliwości występowania silnych wiatrów czy innych zjawisk, które mogłyby zniszczyć misternie układany plan.

Zasadniczo, w spojrzeniu na działkę, nawet sterta kamieni może stać się ogrodem skalnym w chwili gdy w szczelinach osiedlą się rośliny. Kto jednak zna piękne alpinaria nie zadowoli się  „kupą kamieni” – chyba, że gdzieś w zapomnianym kącie wielkiego ogrodu ma stać się ona schronieniem dla jaszczurek i innych zwierzątek...

Zaczynając od balkonów, jako najmniejszych form ogrodowych, najczęściej polecane są bratki (ale są to rośliny typowo wiosenne, które przy temperaturach dziennych oscylujących powyżej 25 stopni Celsjusza przestają cieszyć oczy swym wyglądem). Istnieje kilka gatunków tych wdzięcznych roślin i cała gama kolorystyczna, będąca w stanie zaspokoić nawet najbardziej wybrednych. Zaznaczyć należy jeszcze, iż są to rośliny, którym nie będą specjalnie przeszkadzać nocne spadki temperatury, nawet do –5 stopni Celsjusza.

W cieplejszych miesiącach w skrzynkach i innych pojemnikach królować może pelargonia, petunia, surfinia, lobelia, werbena, aksamitka, uczep... W mniejszych formach znakomicie sprawdzają się byliny skalne, różnorakie rojniki, a dla bardziej wymagających – miniaturowe róże.

SAM 2059Jeżeli dysponujemy przydomową działką, na której oprócz zadbanego trawnika, szukamy miejsca, gdzie w zaciszu altany czy kolorowej pergoli spędzimy wolne chwile z książką czy filiżanką w dłoni, czas chwycić ołówek i kartkę w dłoń. Bez skrupulatnego planu będzie nam trudno, bo większa powierzchnia to więcej możliwości ale i pułapek czekających na mniej doświadczonych ogrodników.

Drewniane elementy ogrodowych pejzaży bez problemu kupimy w specjalistycznych sklepach bądź u fachowców tym się trudniących. Wspomnę tu jeszcze, choć pewnie wiele osób zakrzyczy mnie w jednej chwili, że plastikowe meble czy inne udogodnienia ogrodowe, nadają się jedynie na dziecięcy plac zabaw, choć i tam mocno bym się zastanowiła przed ich wstawieniem... Drewno, kamień, kora i inne naturalne elementy zdobnicze zdecydowanie dodadzą naszej oazie wiele ciepła i swoistego uroku.

Gdy obiekty wypoczynkowe mamy już za sobą przyjrzyjmy się szczegółowiej roślinności.

SAM 2049

Osobiście bardzo cenię byliny nie wymagające zbyt wielu „pieszczot”, pozwalające zachować więcej wolnego czasu na inne zajęcia... Piękną ozdobą będą tu zarówno róże, lilie, irysy, funkie, kwitnące wczesną wiosną tulipany, hiacynty, żonkile, narcyzy, jak również pachnące wiejskim klimatem floksy, malwy, astry angielskie czy rudbekie.  Uzupełnieniem tych wieloletnich mogą być jednoroczne aksamitki, astry, lewkonie, lwie paszcze, czy kuszące zapachem groszki, bądź budzące się o zmroku maciejki.

Dodatkową rabatę, czy choćby skrawek warto zapewnić roślinom skalnym, rojnikom, rozchodnikom i innym nisko rosnącym pięknościom, jak choćby okrywającej się wiosną żółtym kobiercem smagliczce skalnej.

Nieprzebrane morze roślin, a co za tym idzie możliwości, kusi coraz to nowymi formami i kolorami. I tylko od nas zależy czy w ciepłe dni będziemy cieszyć się zapachem lawendy, nasturcji czy maciejki. Choć wiąże się to niewątpliwie z nową porcją obowiązków, to może jednak warto podjąć trud?...

 

Justyna Lewkowicz